Pierwsi na miejscu wypadku
W drodze do Warszawy, w dniu 16 września, na Piknik Organizacji Pozarządowych , załoga naszego ambulansu z oddziału Fundacji MSM w Oświęcimiu była świadkiem straszliwego wypadku. Jako pierwsi rozpoczęli akcję ratunkową.
Cytuję fragment relacji p. Agnieszki Skowronek, komendanta oddziału Fundacji w Owięcimiu, która była na miejscu wypadku:
"Byliśmy pierwsi na miejscu wypadku. Jak podjechaliśmy to tir jeszcze się poruszał z osobówką pod przednimi kołami. Niestety, pomocy można było udzielić tylko kierowcy tira, ugasić ogień, zabezpieczyć teren zanim pojawiły się inne służby. W ciągu 5 minut były dwie policje, dwie karetki i dwie straże. Osobówka była pchana przez tira przez ok. 100m, na dwupasmówce były porozwalane części auta, ośki, silnik. Żadne auto się wcześniej nie zatrzymało, chociaż nie dało się tego nie widzieć. Andrzej (Dziędziel), który pracuje 20 lat w ratownictwie medycznym powiedział, że to był jeden z drastyczniejszych wypadków jakie widział. Ja nie mogę się otrząsnąć po tym widoku.
Na zdjęciu p. Andrzej Dziędziel ( w czerwonym kombinezonie), ratownik medyczny, a przy tym członek Zarządu Fundacji Maltańska Służba Medyczna i nasz ambulans.
To wydarzenie potwierdza potrzebę istnienia takiej, jak nasza Fundacja, organizacji maltańskiej i wykazuje duży profesjonalizm wolontariuszy Fundacji.

Więcej na stronie:

Więcej informacji i zdjęc na stronie: